[Zapach stron nieznanych...]




Zapach stron nieznanych nie nawiedza już

zwapniałość nie porośnie rajem

białe skały umieścić można tylko w wypolerowanym blasku

zostać tu trzeba Nie zwracać się do nikogo nawet z prośbą



nie zastanawiać się jak to się wszystko stało

ciemna rzeka została gdzieś daleko

i kilkadziesiąt barwnych słów Nie ma gleby

żeby je posadzić

uchodzą z pejzażu spłoszone drzewa

zostało słońce które nigdy nie opuszcza zmęczonych podróżnych



a kiedy już dalej nie idą zabiera im nawet ich własny cień

(jeżeli noc jest jasna to niebo

przywraca jeszcze na chwilę cień który trwa cicho bo wie

Cień jest mądrzejszy od najwierniejszego psa Nie zaskomli)



a więc jak to się stało

pod gwiazdami siedzi człowiek

głaszcząc malejący cień



Roman Śliwonik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz