Dzień oczywisty, sobą oświecony,
ma światłocieniową skłonność
do jasnych i mrocznych wspomnień.
W świetle dnia
chwieje się płomyk pamięci
jak ciało w lęku.
Nie ma jasności, nie ma pewności
w oczach — ale cokolwiek widzą,
to jest: sobą i światłem.
Skądkolwiek światło,
czyjekolwiek oczy —
cień cienia nie pamięta
i cieniem stoi niepamięć.
Piotr Matywiecki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz