Aria z kurantem







Smutek taki mnie chwycił, że zda się, aż skomli,

Ani przed kim się żalić, kto wie, kiedy minie,

Gdybyż to było można usiąść przy kominie

I czytać sobie stare wiersze Syrokomli!



I marzyć, jakbyś pocztą wędrował podróżną,

O owych lasach, rzekach, tych dworach, tym zdroju,

I myśleć, że są wszyscy w przyległym pokoju,

Od których ciągle listów wyglądasz na próżno.



Cóż znajdę, jeśli wyjdę takiego wieczoru?

Tu wszyscy przecież obcy i każdy gdzieś śpieszy.

Ach, żadna mnie muzyka dzisiaj nie pocieszy,

Chyba Aria z kurantem ze Strasznego dworu!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz