Kiedy noc podchodzi do twoich okien,
wyjdź ku niemu, obnażona.
On będzie łagodnie mienić się,
ciemnieć wokół twojej spokojnej urody,
dotykając koniuszków twoich piersi.
Stanę tam u jego boku
jakby przypadkowy wędrowiec
i będziemy w milczeniu tęsknić:
przyjdź, wejdź w naszą ciemność.
I niech dwoje twoich oczu
wybiegnie naprzód,
żeby oświetlić drogę moją i przyjaciela.
Dawid Vogel
przekład Aleksander Ziemny
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz