Bliskość śmierci




O, wieczór, co idzie ku mrocznym wsiom dzieciństwa,

Staw pod wierzbami

Wypełnia się zadżumionym westchnieniem melancholii.


O, las, co cicho opuszcza brunatne oczy,

Gdy z kościstych dłoni samotnego

Opada purpura jego zachwyconych dni.


O, bliskości śmierci: Módlmy się.

Tej nocy rozplotą się na ciepłych poduszkach

Pożółkłe od kadzideł wysmukłe kochanków ciała.



Georg Trakl

przekład Krzysztof Lipiński

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz