Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy




Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy,

Starość u kresu dnia niech płonie, krwawi;

Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy.



Mędrcy, choć wiedzą, że ciemność w nich wkroczy —

Bo nie rozszczepią słowami błyskawic —

Nie wchodzą cicho do tej dobrej nocy.



Cnotliwi, płacząc, kiedy ich otoczy

Wspomnienie czynów w kruchym wieńcu sławy,

Niech się buntują, gdy światło się mroczy.



Szaleni, słońce chwytający w locie,

Wasz śpiew radosny był mu trenem łzawym:

Nie wchodźcie cicho do tej dobrej nocy.



Posępnym, którym śmierć oślepia oczy,

Niech wzrok się w blasku jak meteor pławi;

Niech się buntują, gdy światło się mroczy.



Błogosławieństwem i klątwą niech broczy

Łza twoja, ojcze w niebie niełaskawym.

Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy.

Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy.



Dylan Thomas

przekład Stanisław Barańczak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz