Marzenie pustej nocy (fragment)








Wczoraj odwiedził mnie ptak miłości

o skrzydłach zielonych.

Czyż to być może?...

Zielone były jego skrzydła

skropione rosą...

Czyż to być może?...

Tu się zatrzymał.

Nad domami dzielnicy krążył,

a ja go śledziłem

z drżącym sercem.

Potem tu się zatrzymał,

na gałązce, która ku mnie się kłoni,

i powiedział:

"Oczekuj jej jutro..."

Ptak zielony uleciał,

tylko gałązka drżała od jego czaru,

jakby był tu jeszcze...

Jakby tajemna gwiazda krążyła.

A ja czuję podróż soku,

gdy wędruje w łodygach kwiatów.

Jakbym był młodym drzewkiem

napojonym przez deszcze,

w którego wnętrzu drży marzenie owocu

i objawia się tajemnica,

po długim okresie dzieciństwa,

po oczekiwaniu...



Ahmad Abd al-Muti Hidżazi

przekład Krystyna Skarżyńska-Bocheńska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz