Tyle lat zbiegło, a jam jeszcze do tej
nie przywykł myśli, że dla mnie stracona,
że nie zostało mi nic, prócz tęsknoty.
Jeszcze wyciągam ku niej me ramiona,
jeszcze jej czekam, jeszcze marzę o niej,
a wiem, że nigdy nie powróci ona.
Obraz jej wszędzie, zawsze za mną goni,
wiecznym jest niebem mojego marzenia
i wiecznym dnem jest w uczuć moich toni.
Czas biegnąc wiele niszczy i odmienia,
i wiele grzebie w niepamięci pyle,
lecz jej nie wydrze z mojego wspomnienia,
jak jej nie wydarł, choć lat zbiegło tyle.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz