[Od żalu nie uciekniesz, nie ujdziesz goryczy...]








Od żalu nie uciekniesz, nie ujdziesz goryczy,

I każda twa pociecha – to widmo przeszłości.

Ach! Czegoż się spodziewa i na cóż to liczy

Każdy z nas, co na tyle patrzał nikczemności?



I tylko jest zdziwiony, że jeszcze cię wzrusza

To drzewo całe w kwiatach, różowy wschód słońca,

I żyjesz aby twoja nieśmiertelna dusza

Co dane jej przecierpieć, cierpiała do końca.



Cóż z tego, że coś kochał – przemija jak dymy,

Że po tych, co odchodzą, żal serce ci tłoczy.

My z starym Sofoklesem spokojnie patrzymy

Na ten widok, na który chciałbyś zamknąć oczy.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz