Na świat ten dusza przychodzi młodzieńcza,
podobna łące kwiecistej o wiośnie,
gdzie tyle kwiatów różnobarwnych rośnie,
jakby na łąkę tę upadła tęcza.
Ale poznanie jak kret kwiatom owym
korzeń podgryza; jak ręka szkodliwa
łamie łodygę i kielichy zrywa;
jak mróz je warzy oddechem niezdrowym — —
i kwiaty więdną — i w życia połowie
masz w sobie duszę jak martwe pustkowie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz