Viridarium poetyckie
Antologia osobista
Ballada o dwóch siostrach [Z poematu Kolczyki Izoldy]
Pablo Picasso,
Dwie siostry
Były dwie siostry: Noc i Śmierć,
Śmierć większa, a Noc mniejsza,
Noc była piękna jak sen, a Śmierć,
Śmierć była jeszcze piękniejsza —
Hej nonny no! haj nonny ho!
Śmierć była jeszcze piękniejsza.
Usługiwały te siostry dwie
w gospodzie koło rzeczki.
Przyszedł podróżny i woła: — Hej,
usłużcie mi, szynkareczki —
Hej nonny no! haj nonny ho!
usłużcie mi, szynkareczki.
Więc zaraz lekko podbiegła Noc,
ta mniejsza, wiecie, ta modra.
Nalała. Gość się popatrzył w szkło:
— Zacny — powiada — kordiał.
Lecz zaraz potem podbiegła Śmierć
podbiegiem jeszcze lżejszym.
podróżny cmok! a kielich brzęk!
bo kordiał był zacniejszy.
Hej nonny no! haj nonny ho!
bo kordiał był zacniejszy.
Spełnił podróżny kielich do dna
i już nie mówił z nikim,
widząc, że druga siostra ma
dużo piękniejsze kolczyki —
Hej nonny no! haj nonny ho!
dużo piękniejsze kolczyki.
Taką balladę w słotny czas
W oberży "Trzy Korony"
śpiewał mi haj! w Dublinie raz
John Burton, John nad Johny —
Hej nonny no! haj nonny ho!
John Burton, John nad Johny.
Dublin to z balladami kram,
niejedną tam się złowi.
Więc to, com ja usłyszał tam,
powtarzam Krakowowi —
Hej nonny no! haj nonny ho!
powtarzam Krakowowi.
Konstanty Ildefons Gałczyński
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz